Nazywam się Cassidy mam 18lat,jestem bardzo grzeczną i spokojną osobą,mam mnóstwo marzeń,które realizuje,żart.Jedyne marzenie to takie,aby w końcu być sobą,a nie udawać przy rodzicach inną osobę z dobrej rodziny,tak mam dwa różne światy,bycia sobą i dobrą córeczką tatusia.Nie jestem grzeczną i spokojną osobą,raczej wybuchową,moja szefowa,mówi do mnie "zbuntowna",jak i reszta moich znajomych i taka jestem.Imprezowanie to moje obyczaje,lubie dobrą muzę i wyluzowanych ludzi,którzy lubią się bawić,alkohol,nikotyna czy narkotyki,bez tego nie ma imprezy.Moja codzienność jest,chodzić do podmiejskiego wc,by ubrać się jak należy,a nie w jakieś słodkie,różowe cichy,które mi każą zakładać,wole ubierać się w dres.Jak wspomniałam u góry moją szefową Nicol ma swoją restauracje w której pracuje,by troche denerwować Nicol,jednak pracuje tam ponieważ moja przyjaciółka Jasmine,też tam pracuje i nie ma czasu spedziać czasu ze mną,więc po prosiłam Nicol by mnie przyjeła i tak zrobiła,po tym tego żałowała,gdyż uważa,że źle się odnoszę do kliętów,lol.Tata i Mama nie byli zadowoleni,ale zgodzili się,teraz pracuje u Nicol półroku.
_________________________________
Wiem nie wyszło mi,ale chce już 1 rozdział biorę się do roboty :D
świetnie się zapowiada ; )
OdpowiedzUsuń